Michael Foss - Chivalry
spisał Bartłomiej

Okładka

Opowieści o tym, kim byli, jak wyglądali i jak żyli rycerze to temat rzeka. Michael Foss podjął się zadania przybliżenia go w swojej książce pt. "Chivalry". Tom ów zakupiliśmy w antykwariacie w Inverness, w Szkocji, dopiero potem zdając sobie sprawę, że jest wadliwy - brakowało jednej składki. Jednakże dzięki uprzejmości Wiktora zwanego Gołym z III Regimentu mieliśmy możliwość przeczytania jej całej.

Pierwsze, co uderza, to brak jakiejkolwiek bibliografii (jest natomiast skorowidz i spis ilustracji). Autor dość często cytuje dzieła poetów i skrybów z omawianego okresu, natomiast nie podaje ani jednej książki współczesnej. Z pewnością ułatwia to czytanie, jednakże nie wiadomo, jakie są źródła zawartych w niej teorii i utrudnia ich weryfikację. Można by się pokusić o stwierdzenie, że jest to książka popularnonaukowa, jednakże podejrzewam, że wtedy część czytelników od razu niesłusznie przekreśliłoby ją jako źródło wiedzy.

Chivalry" opisuje ewolucję rycerstwa od wczesnego średniowiecza, przez średniowiecze właściwe, aż po jego zmierzch, koncentrując się przede wszystkim na tych dwóch pierwszych okresach. Przedstawiony w pierwszej części feudał jest nikim więcej, jak zwykłym barbarzyńcą, palącym, grabiącym, żądnym krwi. Punktem zwrotnym w historii zdaje się być kontakt cywilizacji zachodu z Maurami i pierwsza wyprawa krzyżowa. Wtedy owa "dzika bestia" zostaje wysłana do boju przeciwko niewiernym, dając na chwilę wytchnienie Europie. Po zakończeniu krucjat wszystko się zmienia, a rosnące znaczenie miast powoduje powolny upadek rycerstwa i przerodzenie się ich w klasę ludzi żyjących w swoim własnym świecie pełnym iluzji władzy i splendoru.

Książka przedstawia rycerza jako niewolnika najpierw swoich instynktów, potem wiary, a następnie obyczaju - to ostatnie jest bardzo podobne w wydźwięku do tego, co opisał Dariusz Piwowarczyk w "Obyczaju późnośredniowiecznym...". Potrafi ona doskonale odbrązowić postać feudała, może miejscami nawet aż za bardzo. Autor nie szczędzi też ostrych słów kościołowi, ukazując go jako organizację, która za wszelką cenę starała się opanować bestialstwo rycerzy, a w efekcie sama uległa tym samym pokusom.

Najciekawszy i chyba najwięcej wnoszący jest rozdział traktujący o kobietach. Autor opisuje w nim między innymi to, jak księżniczka frankońska wyruszyła na trzecią wyprawę krzyżową w pełnej zbroi i w otoczeniu podobnych jej amazonek, ku zgorszeniu zarówno Chrześcijan, jak i Maurów. Ukazuje stosunek do kobiet i ówczesną mentalność, różniącą się w pewnym stopniu od panującego ogólnie stereotypu.

Tę bogato ilustrowaną lekturę polecam wszystkim, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę o rycerstwie, a szczególnie osobom mającym bardzo wysokie zdanie na temat tej klasy społecznej. Każdemu może się przydać spojrzenie "od spodu" na tych "idealnych wojowników". Niekoniecznie trzeba się zgadzać z wyrażoną w "Chivalry" opinią, ale warto ją przeczytać dla zachowania zdrowego dystansu.


M. Foss, Chivalry, Book Club Associates, London 1975, s. 251.

Inne książki o tej tematyce

  1. Richard Barber, Rycerze i rycerskość
  2. Dariusz Piwowarczyk, Obyczaj rycerski w Polsce późnośredniowiecznej
  3. Denise Sesin (red.), (Jak wyglądało życie) w czasach rycerstwa
  4. Robert Żukowski, Rycerstwo polskie X-XV w.