|

uzycy nasi zazdro¶nie swoich sekretów strzeg± i wyrwać im ich nie sposób. Pogadam ja jeszcze z nimi, może zdanie wkrótce zmieni± i skrybom nakażę, aby tak długo na głowie im siedzieli, aż w końcu z czym¶ się zdradz±, co spisać będzie można i innym przekazać.
|
|