|
Zredagował Piter
iech Wszystkim wiadome będzie, iż Anno Domini 1999 Bractwo Orlich Gniazd powołane do życia zostało i ci, którzy wyzwaniu wielkiemu chcą sprostać, niech pod jego Sztandar się garną i Regułę poniższą treścią swojego życia uczynią.

o tych przemawiam, którzy w sercach swoich umiłowali sobie czasy, gdy człek szlachetny na niesprawiedliwość oczu nie zamykał, jeno z mieczem stawał, by bronić tego, co słuszne i prawe. Jeśli zaprawdę Waszą wolą jest stać się, jako ojcowie Wasi, co wolności i prawdy bronili, musicie znać drogę, którą podążać Wam trzeba.
tym celu ja, Bartłomiej, spisuję Regułę Bractwa, które Bractwem Orlich Gniazd zwać się będzie. Nazwę taką obraliśmy, gdyż słowo Bractwo symbolizować ma, iż wszyscy równi jesteśmy i nikt nie jest gorszy, ni lepszy, a żaden w drodze do doskonałości nie ustaje. Niech Damy, które do Bractwa przystąpić by chciały, nazwą tą się nie krępują, albowiem w żaden sposób czci ni honoru ona im nie odbiera, ani niech ona od wstąpienia ich nie odstręcza. Orlimi Gniazdami łańcuch zamków nazwano wznoszonych za panowania miłościwych królów Władysława i Kazimierza, by ich załogi, jako orły ze swego gniazda, granicy naszego państwa i szlaków handlowych strzegły. Jest to też symbol, iż nasze ideały wysoko leżą i człowiek, gdy je osiągnie, jak orzeł wolnym będzie i podobnie jak on szybkim oraz sprawiedliwym.


ym, którzy do Bractwa przynależą, niech będzie wiadome, jakie insygnia ono posiada i jakie jest ich znaczenie.

o pierwsze, Bractwo nasze odtwarza przełom wieków XIV i XV a dokładnie lata 1350-1430 i takoż wszelkie stroje, uzbrojenie czy insze jakieś sprzęty zgadzać się winny z wyznaczonymi tu ramami czasowymi. W razie wątpliwości należy zwrócić się do Starszyzny.
o drugie, Bractwo swój znak herbowy posiada, a jest nim w polu zielonym orzeł złoty. Znak ten każdemu z naszych drogę przez życie wyznacza. Ci, co pod nim służą, niech pamiętają, że ludźmi czynu być mają, a sprawy, którymi się parają, niech ważkie będą. Ich duch niech będzie wielki, oni sami mądrzy i sprawiedliwi.
arwa zielona symbolizuje życie, młodość i nadzieję, a także dobroć i wierność. Pamiętajcie więc, by życia się nie obawiać i czerpać z niego to, co najlepsze, młodością swoją się radować i z nadzieją w przyszłość patrzeć. Dobrym być człowiekiem, wiernie ideałom Bractwa służyć, a także uczciwym być wobec siebie samego.
łoto to światło, wiara mądrość i ruch, a także szczodrość, twórczość i ochrona. Każdemu z nas należy więc do doskonałości dążyć i w rozwoju duchowym nie ustawać, wiarę w dobro w sercu pielęgnować, wiedzę swoją nieustannie pogłębiać i w miejscu nigdy nie stawać, bo ten co do przodu nie idzie, ten cofa się. A poglądy mieć ustalone, jednakże nie trwać w bezsensownym uporze. Szczodrym być należy, by dyscyplinę duszy rozwijać, jednakże mądrze szczodrość swoją okazywać. Niech każdy też pamięta, iż kowalem swego losu jest i w jego rękach odpowiedzialność za życie jego spoczywa. A zapominać też nie należy o tym, iż każdego, kto tylko tego potrzebuje, chronić trzeba, czy to przed wrogiem śmiertelnym, czy też siłami nieczystymi.
retium libertatis sempiterna vigilatio est, czyli "ceną wolności jest wieczne czuwanie", to motto Bractwa Orlich Gniazd. Pamiętajcie więc, o szlachetni, że na nic Wasze starania, jeśli z drogi obranej zejdziecie. Wrócić na nią jest za każdym razem dwa razy ciężej, a gdy człek raz wyjątek zrobi, tedy następnym razem dwa razy łatwiej go powtórzy. Nawołujemy więc, aby czujności nigdy nie tracić i nawet, gdy inni tego nie widzą, drogą obraną iść, albowiem nie dla innych to robicie, a dla samych siebie. Gdy raz cel sobie obierzecie, dążcie do niego i o nim nie zapominajcie, a przeszkody wszelakie szlachetnie pokonujcie, do podstępnych sztuczek się nie uciekając, cobyście Wy nagle bestiami się nie stali. Wroga jednak swego znajcie i nie obawiajcie się stawić mu czoła, albowiem tchórzostwo gorsze jest od śmierci. Niech jednak to Was nie zaślepi i życie swoje ceniąc, w przegraną walkę dla próżnej chwały się nie wdawajcie. Co innego bowiem odwaga, a co innego pycha i pogoń za sławą. Wrogom bitwy wydawajcie wtedy, kiedyście do tego gotowi i w miejscu i czasie, które Wam sprzyjają.
awołaniem bojowym Bractwa jest okrzyk ne timeas, co znaczy: nie obawiajcie się. Ma on nieść otuchę walczącym pod naszym sztandarem i wypełniać serca odwagą. Niech więc wszyscy ze słowami tymi na ustach ruszają do boju.

o trzecie, Bractwo sztandar posiada, na którym owe godło widnieje po jednej i po drugiej stronie. Nad sztandarem czuwa Chorąży, o czym dalej jest napisane. Sztandar jest symbolem bractwa i strzec go trza jak oka w głowie. On to w boju ma naszym ducha dodawać i mówić, iż póki jeszcze nad polem powiewa, to nikomu nie wolno go opuścić. Jeśli Bractwo w boju rozproszone zostanie, tedy pod sztandarem wszyscy zebrać się powinni, o ile Namiestnik inaczej nie rozkaże. Jeżeli tak by się stało, że sztandar upadł, a Chorążego nie ma w pobliżu, lub nie jest w stanie go unieść, tedy najbliższy z Rycerzy jego funkcje tymczasowo przejmuje i niech sztandar czem prędzej wzniesie, coby inni wiedzieli, że Bractwo Orlich Gniazd wciąż walczy. Jeśliby żadnego Rycerza nie było w pobliżu, niech ktokolwiek z Bractwa sztandar podniesie, z przyczyn tych samych. Gdyby sytuacja taka zaistniała, iż sztandar w ręce wroga by wpadł, wtedy odbić go czem prędzej należy, ażeby mylnych wskazówek nie dawał i ludzi nie zwodził. Podobnie jeśli ktoś ukraść lub sponiewierać go będzie chciał, tedy sposobami wszelakimi opierać się temu wolno, gdyż sztandar to serce i dusza Bractwa. Od powyższych zasad wyjątkiem są chwile, gdy sztandar w turniejach bierze udział, a jego rola ściśle jest ustalona. Postępować tedy należy zgodnie z wolą gospodarzy, jednakże na sponiewieranie ani zniszczenie sztandaru godzić się nie wolno.
o czwarte, Bractwo pieczęć okrągłą posiada. Pieczęć rzeczona znajduje się w specjalnej szkatule pod pieczą Strażnika Pieczęci i on tylko dokumenta wszelakie i listy może nią pieczętować.

ako iż Bractwo nie tylko samych wojowników zrzesza, ale także damy szlachetne, kupców, rzemieślników, skrybów, mnichów, a także ludzi wielu innych profesji, niech każdy wie, gdzie jego miejsce i przed kim za swoje uczynki odpowiada. Przypominamy jednocześnie, iż czym większa władza, tym większa odpowiedzialność i pokusa, by z władzy tej użytek nieprawy zrobić. Niech wiadome zatem będzie, że ten, kto władzy onej nadużywa, ciężkie przewinienie popełnia i ukaran zostać może. Władza bowiem po to jest, by pomagać, a nie gnębić.
a czele Bractwa stoi Namiestnik i jego Rada Namiestnikowska jako najwyższa instancja, do której zwracać się należy. W skład Rady wchodzą: Strażnik Pieczęci, Komes, Marszałek Dworu oraz Skarbnik. Słowo Rady jest słowem Namiestnika i tak słuchać go trzeba. Namiestnik jest winien świecić przykładem, jako iż jaka głowa, taka i reszta ciała. Jego honor jest honorem bractwa i jeśli on źle postępuje, takoż i skaza na całym Bractwie się jawi. Każdy ma prawo z prośbą do Namiestnika lub Rady się zwrócić i o ile tylko obowiązki w tym nie przeszkadzają, musi on prośbę ową rozpatrzyć czem prędzej i jak najsłuszniej, tak aby nikt pokrzywdzony się nie czuł. W czasie bitwy jego rozkaz jest święty i każdy musi mu się podporządkować, inaczej za zdradę sądzony będzie, gdyż na wojnie czas jest cenny i dyscyplina ważna bardzo, a jej brak do porażki może doprowadzić..
araz za Namiestnikiem stoi Strażnik Pieczęci, który wraz z nim czuwa nad tym, aby dobre decyzje wydawać. Jeżeli sprawa jest jakaś, która obecności Namiestnika nie wymaga, to Strażnik Pieczęci może wyrok wydać i będzie to tak, jakby sam Namiestnik powiedział. Namiestnik może swoją sprawę przekazać Strażnikowi, jeżeli ten się zgodzi, natomiast Strażnik, jeśli uzna, iż nie chce o danej sprawie decydować, może złożyć ją na ręce Namiestnika. Poza tem słowo Strażnika jest słowem Namiestnika i tak słuchać go należy.
omes takoż zawiaduje sprawami militarnymi. Jeżeli Namiestnikowi nie zezwalają na to obowiązki, to on jest odpowiedzialny za odpowiednie wyszkolenie podwładnych. Odpowiada też na najbardziej doraźne kwestie i musi mieć sprawny umysł, aby sprawiedliwe wyroki ferować.
arszałek Dworu natomiast pieczę sprawuje nad Dworzanami i Damami. Spoczywa na nim odpowiedzialność, by Dworzan i Damy, a także Dwórki dobrze wychowywać. On to o odpowiednie obyczaje panujące w Bractwie dbać powinien, a także o przygotowywanie uczt, spotkań oraz zabaw. Rozstrzyga również drobne spory wśród swoich podwładnych i wydaje słuszne dyspozycje.
karbnik zawiaduje szkatułą Bractwa i ciąży na nim obowiązek upominania Namiestnika oraz Rady, jeżeli jego zdaniem niesłusznie pieniądze wydają. W ostateczności może on odmówić wydania klucza do szkatuły, jednakże potem z postępku takiego tłumaczyć się będzie musiał przed Radą. Jeśliby do wspólnej kasy pieniądze jakieś trza było łożyć, on to odpowiedzialny jest za ich zebranie. Każdy z członków Bractwa, poza Nowicjuszami, zwrócić się może do Skarbnika z prośbą o zakup jakiejś potrzebnej mu rzeczy, jednakże najlepiej by było, gdyby prośby takie przechodziły przez ręce Rady. Jeżeli Skarbnik uzna, iż prośbę może spełnić, a proszący zasłużył się w jakowyś sposób dla Bractwa, to niech zakupi rzecz odpowiednią, ale pieniędzy niech raczej nie daje, żeby niepotrzebnie żądzy ich wydania nie budzić.
tanowiska doradcze pełni jeszcze Starszyzna, czyli Rycerze i Damy, zasłużeni dla bractwa. Oprócz wymienionych dotąd organów w strukturze bractwa znajdują się i inne. Poniżej napisano, kto jest kim oraz jakie prawa i obowiązki mu przysługują.
ad Sztandarem Bractwa opiekę i ochronę pełni Chorąży. On odpowiedzialny jest za pilnowanie sztandaru, zapewnienie mu odpowiedniego wyglądu i noszenie go w trakcie bitew, prezentacji i turniejów. Na nim spoczywa obowiązek obrony sztandaru.
iermek jest winien rycerza swego słuchać i pomocy wszelakiej mu udzielać. Takoż i Dwórka Damie swej ma służyć. Obowiązki ustalają : Giermka jego Rycerz, a Dwórki jej Dama. Ponadto gdy poproszeni innym Rycerzom i Damom pomocy udzielić powinni.
odność Przyjaciela Bractwa przyznawana jest osobom do Bractwa nie należącym, które to w jakiś sposób do jego chwały się przyczyniły. Mogą one tedy we wszelkich uroczystościach Bractwa uczestniczyć, a także Namiestnikowi i Strażnikowi Pieczęci radą służyć, gdy zajdzie taka potrzeba. Wszelkie poważanie im się należy, albowiem oni to bezinteresownie Bractwu pomogli i za to wdzięczność im jesteśmy winni.
a końcu stoją Nowicjusze, czyli ci, co do Bractwa niedawno przybyli i jeszcze okazji nie mieli, aby swoimi umiejętnościami się wykazać. Lecz biada temu, kto chciałby z Nowicjuszy żarty sobie czynić lub też gnębić ich w jakikolwiek sposób i poniżać. To, że ktoś młody jest i nowy nie oznacza wcale, że Wy, którzy tyle czasu w Bractwie spędziliście, lepsi od niego w jakikolwiek sposób jesteście. Nowicjusze niech patrzą, słuchają i ćwiczą, aby miejsce dla siebie w Bractwie znaleźć, które wybiorą gdy przyjdzie czas zakończenia Nowicjatu.
iech nie zwodzą Was te tytuły, pozycje i zaszczyty, albowiem raz jeszcze rzeknę: czym większa władza, tym większa odpowiedzialność. Władza ma służyć, a nie rozkazywać i tym kierujcie się przy sprawowaniu rządów. Pomagajcie raczej niż nakazujcie i bierzcie na siebie więcej obowiązków, niż mają Wasi podwładni. Nie dla zaszczytów bowiem żyjecie, a dla samych siebie i innych ludzi. Zaszczyty przemijają i ulotną dają satysfakcję w porównaniu do pracy dobrze zrobionej, czy wygranej bitwy. Bądźcie i Wy dumni ze swoich ludzi, jak i niech oni będą dumni z Was. Ci natomiast, którzy pod kimś stoją, niech pamiętają, aby, gdy ktoś ich o przysługę poprosi, od obowiązków się nie wykręcać, tylko szybko i sprawnie wypełnić to, co trzeba, wtedy wszyscy zadowoleni będą.

eśli jakikolwiek człek pragnie do Bractwa Orlich Gniazd przystąpić, niech da o tym znać któremuś z Rycerzy lub Dam, a ci niech się go spytają, czy z Regułą już się zapoznał i gotów jest w zgodzie z nią żyć, a jeśliby Reguły jeszcze nie czytał, niech mu ją wręczą lub przeczytają i spytają ponownie, gdy już będzie ją znał. Jeżeliby dalej był chętny, niech go na spotkanie sprowadzą. Człek takowy Nowicjuszem zostaje i razem z Bractwem ćwiczyć może.
iniejszym ustanawiamy też prawo następujące: dzieci od lat 17 jedynie do Bractwa przyjąć możemy, lecz tylko na specjalnych zasadach i za pisemnym pozwoleniem ich rodziców (pisemna tak zgoda winna być czem prędzej dostarczona do Namiestnika lub Strażnika Pieczęci, a w razie ich nieobecności osobie jakowejś ze Starszyzny). Maja oni we wszystkim słuchać starszyzny i stosować się do jej nakazów i zakazów.

owicjat trwa co najmniej miesięcy sześć, w którym to czasie nowicjusz strój cywilny oraz komplet naczyń winien zdobyć. W celach treningowych sprawić sobie musi hełm lub czepek pikowany, rękawice, treningowa broń (miecz połtoraręczny lub miecz jednoręczny i tarczę) i strój treningowy. Dodatkowo opanować musi co najmniej 2 tańce. Jeden jeszcze warunek jest, aby go ukończyć: dwa pełne dni co najmniej z Bractwem trzeba przebywać poza jego siedzibą i w turnieju jakowymś wziąć udział(nie jest tu wymagane stawanie w szranki, jeno bycie obecnym na takowym). Czas ten wystarczyć powinien, aby Nowicjusz zdecydował się, czy jego serce naprawdę do Bractwa należy i drogę sobie obrał. Jeśliby nie spełnił któregoś z tych warunków lub niegodnym swym zachowaniem bractwo niesławą okrył wydalonym być może, jeśli Rada Namiestnikowska tak zadecyduje, bez prawa odwołania.
eśli człek zdecydował się już i do któregoś z rycerzy przystąpić pragnie, to niech znajdzie i spyta się go, czy ten pod opiekę go przyjmie. Rycerz musi odpowiedzi udzielić szczerej, a jeśli zgodzić się nie chce, to niech przyczyny poda, jeśli się zgodzi natomiast z Komesem jeszcze o tym porozmawiać winien. Jeżeliby na dwór chciał się udać, to panna niech Damę jakąś znajdzie i spyta, czy Dwórką jej by mogła zostać, a ta niech do Marszałka Dworu się uda, panicz niech Dworzanina szuka i podobnie postąpi.
dyby tak się nieszczęśliwie złożyło, że Nowicjusz miejsca dla siebie u nikogo znaleźć nie może, to niech Namiestnik jego sprawę rozpatrzy i problem ten rozwiąże. Jeśli bowiem zachowanie Nowicjusza jest tym, co odstręcza wszystkich od uczenia go, niech jeszcze dodatkowo przez trzy miesiące w Nowicjacie pozostanie, aby dyscypliny się nauczył, ogłady nabrał i głos zabierał, kiedy faktycznie coś ma do powiedzenia. Jeśli jednakże osobiste przyczyny jakoweś istnieją, dla których nikt nie chce go uczyć, tedy trzeba je przezwyciężyć i Namiestnik tam powinien przydzielić Nowicjusza, gdzie największa niechęć do niego, nie po to, by mu zaszkodzić, ale by obaj (Nowicjusz i nauczyciel) nauczyli się żyć wzajemnie i wzajemną nieżyczliwość wytrzebili.

ractwo Orlich Gniazd utrzymuje się finansowo głównie ze składek członkowskich, jego przychody i wydatki rejestruje Skarbnik. Obowiązkiem Skarbnika jako trzymającego pieczę nad szkatułą, jest udostępnianie informacji dotyczących finansów osobom należącym do Bractwa, jeśliby zwrócili się do niego z takową prośbą. Ponadto przyjmuje zażalenia dotyczące wydatków bractwa z chęcią, aczkolwiek w granicach jego wytrzymałości psychicznej i fizycznej.
ysokość składki wynosi 20 zł i jest ona regularnie pobierana co każdy miesiąc.
W miesiącach - lipcu, sierpniu i wrześniu, czyli tak zwanym okresie wakacyjnym, składki nie są pobierane.
Osoby, które wpłacają "z góry" roczną kwotę składek, są zwolnione z jednej składki miesięcznej.
łacenie składek przystoi każdemu członkowi Bractwa jako obligatoryjny obowiązek gdyż jako w życiu wszelkie prawa idą w parze z obowiązkami.
W wyjątkowych przypadkach istnieje możliwość zwolnienia z płacenia składek. Przyczyną taką być azaliż może wyjazd, zły stan zdrowia lub sprawy osobiste. Warunkiem jednak jest aby czem prędzej Radę Namiestnikowską oraz Skarbnika o tym poinformować.
iech wiadome jednak będzie, że konsekwencją niepłacenia składek może być zakaz udziału w imprezach historycznych lub nawet wykluczenie z grona członków Bractwa. Ponadto jeśliby osoba niepłacąca składek wzięła udział w płatnym pokazie i uzyskałaby w związku z tym jakoweś sumy pieniężne, zostaną one bezapelacyjnie przekazane Skarbnikowi jako należność za zaległe składki.

ie jest koniecznym, by Nowicjusz wstępując na jedną z dróg na niższym stopniu się znalazł. Jeśli w jakiś sposób się zasłużył i Namiestnik, bądź któryś z nauczycieli uważa, iż ma do tego prawo, może od razu w Starszyźnie się znaleźć i niech nikt tego za złe mu nie ma. Hierarchia bowiem nie ma być sztywna i ograniczać, jeno do pracy i doskonalenia prowokować. Z tychże przyczyn żadnych ścisłych wymagań tu nie stawiamy, jako że ktoś może być bardzo dobry w jednym, a w innym kiepski i czemuż z tego powodu miałaby go krzywda spotykać.
ażde nadanie na wniosek nauczyciela następuje, a nauczycielem jest: Rycerz, Dworzanin lub Dama, czyli ci, co fachu uczą. Gdy nauczyciel uważa, iż któryś z uczniów na awans zasłużył, niech skonsultuje się z wyższym od siebie, czyli rycerz z Komesem, Dworzanin lub Dama z Marszałkiem Dworu, niech wszyscy skonsultują się jeszcze z Namiestnikiem, o ile czas im na to pozwoli. Jeżeli obiekcji żadnych nie będzie, niech na najbliższym spotkaniu na zamku w siedzibie Bractwa zostanie to uroczyście ogłoszone, aby wszyscy o tym wiedzieli. Wtedy wręczyć też należy strój odpowiedni lub akcesoria do wykonywania zawodu potrzebne, o których to niżej napisano. Jeśliby wtedy osoby, której nadanie przyznane zostało, na zamku nie było, tedy czekać ona musi do następnego takiego spotkania.
eśliby się tak nieszczęśliwie złożyło, że Namiestnik funkcję swoją by złożył, czy to ze starości, czy z innych przyczyn, tedy nowego trza wybrać i niech stanie się to w następujący sposób: o ile poprzedni Namiestnik następcę swojego wyznaczył, to niech ów nowym Namiestnikiem zostanie, chyba iż sam zadecyduje, że funkcji owej pełnić nie chce. W przypadku, gdy następcy nie wyznaczono, niech wszyscy starsi się zbiorą i spomiędzy siebie wybiorą tego, który głową bractwa się stanie. Niech mądrze zadecydują, albowiem człowiek ów musi największej odpowiedzialności podołać.

to są warunki, które winien spełnić każdy członek Bractwa, któremu serce i umysł podpowiadają ze gotów już jest aby przyjąć przywileje i obowiązki jakie niesie ze sobą tytuł rycerza Bractwa Orlich Gniazd, nie ukrywamy że rzecz ta nie jest prosta, jako że w powinnościach jest nie tylko służba pięknym damą, taniec i walka, lecz takoż szkolenie nowicjuszy i giermków, obyczajne zachowanie, godne reprezentowanie bractwa poza murami siedziby, zarówno w szrankach jak i poza nimi, a gdy czas przyjdzie do walki stanięcie w obronie Ojczyzny przeciwko krzyżackiemu najeźdźcy.
rimo, aby zostać pasowanym kandydat, o wieku nie mniejszym niż 18 lat, musi pomyślnie przejść okres nowicjatu a następnie odbyć co najmniej roczną służbę giermkowską u jednego z pasowanych dotąd rycerzy.
ecundo, osoba ta musi skompletować pełną zbroje, to znaczy hełm, osłonę korpusu, rąk, nóg oraz broń w zależności od przyjętego sposobu walki (bron dwuręczna lub broń jednoręczna i tarcza, o wyglądzie odpowiednim), a następnie czynnie wziąć udział w conajmniej jednym turnieju wyjazdowym (ma się tu ma myśli stanięci w szranki) oraz co najmniej jednej inscenizacji Bitwy pod Grunwaldem, zbrojnie wystąpić w inscenizacji. Dodatkowo powinien on posiadać również godny historyczny strój cywilny o wyglądzie odpowiednim, aby wstydu nie przynosić bractwu i reszcie pasowanych rycerzy, gdyż są oni jako bracia.
ertio, pomimo spełnienia tych wszystkich warunków, przeważający głos ma Namiestnik i jego Rada, to oni radzą czy i kiedy nastanie odpowiedni czas na pasowanie kandydata. Na podstawie obserwacji empirycznej oraz opinii wystawionej przez rycerza danego kandydata, dokonują oni oceny jego postępowania i przygotowania, a następnie bazując na zebranych informacjach wydają pozytywną lub negatywną decyzje. W przypadku odmownej decyzji nakazują oni kandydatowi uzupełnienie brakujących warunków lub jeśli zachowanie jest przyczyna odmowy, pozostanie jeszcze dodatkowo przez sześć miesiące w służbie, aby dyscypliny się nauczył, ogłady nabrał, umiejętności zdobył i kodeks rycerski sobie przyswoił.
uarto, pasowana osoba otrzymuje sygnet z herbem Bractwa, jako symbol przynależności do grona rycerskiego, a także uczta wydawana jest na jej część, coby godnie powitać nowego brata w rycerskim stanie. Salve!!!

ażdy Nowicjusz, zanim tytuł inny nadany mu zostanie, imię powinien sobie wybrać, pod jakim znany będzie pozostałym, a także, gdy już trochę więcej o historii Bractwa wiedzieć będzie, o życiu swoim dotychczasowym opowiedzieć powinien. Często zdarzy się tak, iż do imienia zostanie dodany przydomek, coby z innymi się nie myliło.

ażdy, kto do Bractwa wstępuje i gdziekolwiek chciałby się pokazać, czy w turnieju jakimś wziąć udział, strój odpowiedni posiadać powinien. Dla każdego strój jest właściwy następujący: koszula lniana biała, tunika albo dublet, wierzchnia szata jakowaś, nogawice oraz pas i buty o wyglądzie odpowiednim oraz nakrycie głowy. Każda z wymienionych tu rzeczy winna być zgodna z wiekiem odtwarzanym przez nasze bractwo, w razie wątpliwości jakowyś, pytać należy Starszyzny.
troje powyższe nosić należy, gdy godnie zaprezentować się trzeba, a to jest na turniejach, spotkaniach i ucztach. Jeśli potrzeby takiej nie ma, każdy może strój dowolny inny założyć, jeśli mu tak pasuje, o ile tylko wygląd ma on odpowiedni, a wstydu właścicielowi i Bractwu nie przynosi. Wszak jednak powiadają: nie szata zdobi człowieka, lecz człowiek szatę i zapominać o tym nie należy.
prócz stroju pięknego, bracia i siostry drugi powinni również posiadać, mniej dostojny, lecz praktyczny - taki, który nie zniszczy się łatwo, a jeżeli tak się stanie, to żałować go nie będą. Do bitew i turniejów wszelakich, gdzie obawa zachodzi, iż strój dostojny się zabrudzi, ten drugi właśnie przywdziewać należy, albowiem swobodniej człek się czuje, gdy głowę spokojną ma i o szaty swe się nie martwi. Rycerze tuniki bojowe na taką okazję posiadać muszą, coby zbroję nimi okryć.
wórkom i Damom wszelakim suknia przystoi, choć jeśli dostojność nie jest wymagana, a one fach swój praktykują i strój im w tym przeszkadza, tedy męski założyć mogą.
eśliby któryś ze Starszych jakoweś zbędne stroje posiadał, to niech odda go młodszemu, najlepiej temu, którego ma pod opieką, albowiem wtedy łatwiej będzie wszystkich przyodziać, a i marnować się nie będzie to, co nieużywane. Szlachetną bowiem rzeczą jest dzielić się z biednymi tym, co mamy, nawet jeśli nam nie zbywa.
szystkim radzimy, coby dodatkowo następujące rzeczy sobie sprawili: nakrycie głowy (kaptur, czaperon lub czapę - wymagane są przez organizatorów turniejów), płaszcz ciepły podróżny zielony, czarny lub brązowy, drugie buty.

ażdy posiadać powinien rzeczy następujące, jeśli gdziekolwiek chciałby się pokazać: łyżki dwie drewniane, miskę glinianą lub z drewna, kozik do krojenia chleba o wyglądzie odpowiednim, kufel z gliny, drewna lub metalu o takimż wyglądzie oraz sakwę, żeby wszystko to zmieścić i miejsce w niej na jedzenie. Oprócz tego koc ciepły, lub skóry baranie, by spać się pod nimi dało, chyba że płaszcz do tego jest dobry.
onadto zbrojni posiadać powinni broń własną, dla profesji odpowiednią, a Rycerze miecz w szczególności, a także młodsi przeszywanice, a starsi zbroje jakoweś i hełmy. Każdy sztylet lub puginał mieć powinien, choć nie jest to obowiązek i nie zawsze nosić go potrzebuje.
odobnie jak w przypadku strojów, jeśli komuś na czymś zbywa, niech z innymi się podzieli, gdyż będzie to szlachetny i prawy uczynek, a oni z pewnością jakoś mu się odwdzięczą. Ponadto każdy z wymienionych tu sprzętów winien być zgodny z wiekiem odtwarzanym przez nasze bractwo, w razie wątpliwości jakowyś, pytać należy Starszyzny.

ażdemu, kto chce ćwiczyć sztukę walki mieczem, tudzież inną bronią zalecamy, aby broń własną posiadał czy to ostrą, czy treningową, ponieważ wtedy dopiero rodzi się do niej szacunek, jednakże jeśli tak się stanie, iż w żaden sposób nie da się jej zdobyć, tedy pożyczyć można od kogo innego. Zważcie jednak, że na broń pożyczoną dwa razy bardziej uważać należy, niż na własną i jeżeli tak się zdarzy, iż uszkodzona zostanie, bądź też złamie się, czem prędzej stratę naprawić trzeba, czy to wymieniając ją na nową, czy też w jakiś inny sposób. Broni pożyczonej nie można pożyczać innym.
dy bracia walczą na broń ostrą, niech pamiętają, że czynią to z pełną świadomością tego, iż któremuś z nich coś złego stać się może, a zarówno broń, zbroja, jak i inny ekwipunek, ulec mogą uszkodzeniu. Niech tedy pretensji do drugiego nie mają, jeśli coś złego stanie się martwym przedmiotom. Jeśli jednak nieszczęście się zdarzy i ranny któryś z nich zostanie, tedy odpowiedzialność w pełni ciąży na tym, co cios ów zadał, albowiem stracił on kontrolę nad bronią. Upomina się też wszystkich, aby nosząc broń na ramieniu obracali się ostrożnie, coby krzywdy nikomu nie uczynili.
reningi mają na celu doskonalenie ciała, jak i duszy oraz rozwinięcie harmonii jednego z drugim. Prowadzą je osoby wyznaczone i jako takim należy się im posłuch, gdyż oni to przekazują Wam wiedzę, którą sami z wielkim trudem zdobyli. Przeto ci, którzy ćwiczyć nie pragną, niech z boku staną i swoimi sprawami się zajmą, jednak niech innym nie przeszkadzają. Kiedy bowiem uczestniczy się w treningu, jak największa koncentracja jest wskazana, aby prawidłowo wszystkie polecenia wykonać i odnaleźć je nie na zewnątrz, lecz w sobie, i znaleźć głos swojego ducha, który ciało wasze prowadzić będzie, a wtedy staniecie się pełni gracji, szybcy, silni i skuteczni. Ze wszelkimi wątpliwościami niech bracia zwracają się do nauczyciela, albowiem on najprawdopodobniej je rozwieje, a gdyby tak się nie stało, to niech każdy oddzielnie się nad tym zastanowi, a może któryś odpowiedź odnajdzie.
iech ci, którzy ćwiczą sztukę walki nie zapominają jednak, iż w innych sztukach również powinni się kształcić, żeby na nieokrzesanych głupców nie wyjść, a reszta niech od walki całkiem nie stroni, bo jeśli zdarzy się, iż wróg pod zamek podejdzie, to wszystkich pod broń zwołać trzeba będzie. Każdy niech dąży do celu, jakim jest osiągnięcie doskonałości we wszystkich sztukach, gdyż dopiero wtedy prawdziwym Rycerzem będzie.

iedy poza siedzibą Bractwo się pojawia, tedy pewne zasady obowiązywać muszą. A są to: posłuch całkowity dla Namiestnika, Rady i Starszyzny lub osób przez nich wyznaczonych, a to praw gospodarza oraz dobrych obyczajów przestrzeganie, umiarkowanie w jedzeniu i piciu, ziela niepalenie, zapewnianie bezpieczeństwa.
osłuch całkowity dla Namiestnika lub wyznaczonemu przez niego zastępcy, jeżeli jemu obowiązki zjawić się nie pozwoliły, być musi. Bez posłuchu, gdy niebezpieczeństwo jakowe się pojawi, kłopoty pięć razy większe się stają, gdy jeszcze bracia spierać się zaczną. Zatem niech wiadome będzie, że jeśli kto Namiestnika nie usłucha, występek niecny popełnia, a jeżeli i nieszczęście tym spowoduje, za zdradę sądzony będzie. Jeżeli ktoś oddalić się pragnie, w jakimkolwiek celu, niech da o tym znać Namiestnikowi, albowiem czasem w gotowości nagle trza stanąć i Namiestnik wiedzieć powinien, gdzie braci i siostry znaleźć można.
bowiązkowo każda z nieletnich osób wyjeżdżających z bractwem na wszelkie imprezy historyczne ma czem prędzej dostarczyć pisemną zgodę swych rodzicieli na takowy wyjazd do Namiestnika lub Strażnika Pieczęci lub w razie ich nieobecności osobie jakowejś ze Starszyzny.
ażdy niech pamięta, że jeśli w czyimś domu lub zamku się znajduje, albo w ogóle na nie swojej ziemi, praw gospodarza przestrzegać powinien, niezależnie od tego, jakie by one nie były. Zdarzyć się jednakże może, iż komuś prawa one szkodzić będą, tedy niech czem prędzej da o tym znać Namiestnikowi. Ten niechaj tedy oceni, czy sprawę gospodarzowi przedłożyć, prosić brata lub siostrę o opuszczenie siedziby, czy też całym Bractwem miejsce owo opuścić.
dobrych obyczajach dalej napisane zostanie, jednakże niech każdy pamięta, iż swoim zachowaniem nie tylko o sobie świadczy, ale też o całym bractwie. Dwornym być należy w Bractwie, poza nim jednak jeszcze bardziej, albowiem gdy ludzie są nieznani, łatwiej ich urazić i do siebie zniechęcić. Przeto niech każdy pamięta, by dwa razy pomyśleć, zanim odpowie, by głupot nie gadać, a zanim broń do walki się wyciągnie, spytać własnej duszy, czy walka ta konieczną jest i sprawiedliwą, czy tylko zdobyciu próżnej chwały nie służy.
ak rzekł król Salomon: quia vinum facit apostatare sapientes, co znaczy wino odurza mądrych i tego trzymać się bracia powinni, czy to w domu, czy poza nim, jednakże poza siedzibą Bractwa przede wszystkim. Ważne jest to, aby trzeźwość umysłu zachować i wszystko w odpowiednich ilościach spożywać, coby inni nie mówili, że gbur, prostak i pijanica. Kto bowiem umiarkowania nie ma, ten złe świadectwo Bractwu całemu wystawia i występek popełnia, o czym będzie dalej napisane.
iela, czy to rodzimego, czy to zamorskiego, palić nie wolno i niech każdy, kto siedzibę Bractwa opuszcza lub strój historyczny na sobie nosi, dobrze o tym pamięta, albowiem jeśli tego nie uczyni, kara mu wymierzona zostanie.
racia niech pamiętają, że jeśli w miejsce niebezpieczne iść im trza, to niech we dwóch co najmniej tam pójdą, aby jeden drugiemu plecy osłaniał albo po pomoc mógł pobiec. Damy samotnie chodzić nie powinny, tam gdzie krzywda jakowaś stać im się może. Co najmniej jeden brat z nimi być powinien, a najlepiej jeśliby każdy jedną damę odprowadzał. Jeśli tak nieszczęśliwie by się złożyło, iż napad trzeba by odeprzeć, to niech każdy każdemu pomaga i odważnie do walki staje, a najsłabszy niech po pomoc pobiegnie, jeśli jest to możliwe. Zapominać bowiem nie należy, że gdy ramię w ramię się stoi, to siła to znacznie większa i raźniej wtedy, niż gdy każdy w swoją stronę się rozbiegnie i samotnie przyjdzie mu walczyć. Jeśli wiara w zwycięstwo jest silna, to ono samo do każdego przyjdzie.
zecz jedną rzec trzeba jeszcze wszystkim, co poza siedzibą Bractwa się pokazują: niech umiejętności swoje prezentują, w turniejach biorą udział, imię Bractwa sławią i chwałą przyozdabiają. Albowiem jeśli ktoś jedynie na ucztach się bawi, a umiejętnościami swoimi gospodarzowi nie służy, tedy inni krzywo na niego się patrzą i mianem darmozjada go określają. Niechaj wszyscy więc o tym pamiętają i z radością stają w szranki tudzież pomocy wszelakiej gospodarzom udzielają.
prócz tego, jeśli tak by się zdarzyło, że więcej chce jechać na turniej, czy bitwę, niż jest to możliwe, niech Namiestnik wybierze tych, którzy z nim udać się mają. Najpierw takich, którzy wstydu Bractwu nie przyniosą i dzielnie będą stawać, a także Damy piękne, coby ozdobą Bractwa były. Miejsce też się powinno znaleźć jedno co najmniej dla Giermka jakowego, a także Nowicjusza lub kogoś mu równego. Niech pamięta też, aby nikt pokrzywdzony się nie czuł i tych, co rzadko wyjeżdżają częściej zabierać. Każdy bowiem szansę mieć powinien, aby chwały Bractwu przysporzyć.

ażdemu przyzwoicie godzi się zachowywać, ten bowiem, co dobrych obyczajów nie przestrzega, odrazę u innych budzi i niezgodę często sieje. Tedy żeby gniewu nie prowokować, jeno ze spokojem w sercu przez życie dążyć, poniższe zasady niech wszystkim będą znane.
ęzyk dworny ma być, jak Rycerzom przystało, a słowa nieprzyzwoite wyrugować trzeba, bowiem gbur sympatii nigdy sobie nie zaskarbi. A gdyby tak się stało, że któryś z braci często przeklina, niech Namiestnik albo inny brat go upomni i poza siedzibę Bractwa wyjeżdżać zabroni, albowiem nie godzi się, by dobre imię Bractwa złym językiem kalać. Tak samo pamiętać należy, że in miltiloquio non effugies peccatum, czyli zbyt wiele mówić to grzech, niech więc słowa z ust braci padają rzadko, lecz ważkie będą i w czasie i miejscu odpowiednim wypowiedziane. Kto bowiem słowa marnotrawi, ten i czynów cenić nie będzie. Psallite sapienter, co znaczy śpiewaj mądrze. Nad słowem każdym dwa razy się zastanowić trzeba, zanim się je wypowie, albowiem mors et vita in manibus lingue, co mówi iż życie i śmierć są w mocy języka, i urazić łatwo jest, tak samo pochopne wyroki ferować, a słowo raz powiedziane cofnięte zostać nie może. Mówić trza tyle, ile jest konieczne - ani więcej, ani mniej - a spokój w dyskusji zachować drugiemu nie przerywać, póki nie skończy, gniewem się nie unosić, ani nikogo nie obrażać. Każdy bowiem prawo do własnego sądu ma i nikt mu zabraniać tego nie może, jeno do zmiany poglądów nakłaniać. Jeśli jednak słowem cierpliwym ani mądrym nie uda się tego dokonać, tedy ostawić go w spokoju należy i urazy w sercu nie chować, tylko nadzieję mieć, iż wkrótce na oczy przejrzy. Zastanowić się też warto, czy samemu w ślepym uporze się nie pogrążyło i spojrzeć na wszystko oczami osoby drugiej, gdyż może to ona rację ma. A jeśliby się już zdarzyło podnieść głos na kogoś, tedy przeprosić go trza, a jeśli obraza z ust padła, tedy zadośćuczynić jakoś trzeba i po trzykroć przeprosić.
ewsząd nauki trza patrzeć, albowiem nigdy nie wiadomo, czy żebrak królem się nie okaże, a i w brzydocie piękno kryć się może. Oczy i uszy otwarte być muszą na głosy dochodzące z zewnątrz i we własnych opiniach zamykać się nie należy. Świeżych pomysłów i prawdy szukać nakazujemy, a szczerość największą cnotą być powinna. Niech pochlebcami nikt się nie otacza, albowiem oni szkodzą jeno i w dążeniu do doskonałości przeszkadzają, twierdząc, iż już się ją osiągnęło.
ako już powiedziane zostało, nakazujemy umiarkowanie w jedzeniu i piciu, a także przystojne spożywanie posiłków. Tego bowiem, co wina lub piwa nadużywa. niech wie, iż za pierwszym razem upominać się będzie, za drugim trunki owe zakazane mu na trzy miesiące będą, a za trzecim płaszcz i herb oddać będzie musiał i z szeregów Bractwa go wygnamy. Dyscyplina ciała jest dyscypliną ducha i jeśli ktoś swoich popędów na wodzy utrzymać nie potrafi, tego droga do doskonałości jeszcze się nie zaczęła.
amom i pannom wszelka cześć się należy, albowiem one kwiatem naszego Bractwa są i podobnie jak o kwiaty dbać o nie trzeba, by nie zwiędły. Bronić ich czci, gdy potrzeba, usługiwać, jeśli tego pragną. Damy jednakże też niech pamiętają, aby władzy tej nad mężami niecnie nie wykorzystywać dla własnych zachcianek spełnienia, a cześć przynależy im z tej przyczyny, iż cenimy je i drogie nam są.
hełpić się swymi czynami nie wypada, ani w próżność ni dumę fałszywą nie wpadać, jeno w milczeniu się cieszyć i skromnym pozostać. Nie godzi się bowiem ponad innych wywyższać, tylko pamiętać, że wszyscy ludzie są równi i od każdego nauczyć się czegoś można. Duma i próżność oczy zamykają, a nam otwarte je trzymać trzeba.

iech bracia i siostry pamiętają, iż nie dla własnej chwały żyją i dóbr ponad to, co im jest potrzebne nie gromadzą, a tym, co ponad potrzeby mają z tymi się dzielą, których kiesa pusta.
akoż i innym w biedzie i w dostatku pomagać należy, albowiem wyrabia to dyscyplinę i hart ducha. A jeśli brat lub siostra zachorzeje, tedy odwiedzić ich trzeba i dobrymi słowy pocieszać, aby samotni się nie czuli i wiedzieli, iż o nich pamiętamy.
eśliby ktoś o coś poprosił, odmówić mu nie wypada, chyba że o złą rzecz prosi. Pomoc świadczyć należy zarówno tam, gdzie jej oczekują, jak i tam, gdzie przydatna by była, choć nikt o nią nie błaga. Jeśli bowiem wszyscy życzliwi będą, to wojen nijakich ani utarczek nie będzie. Jeden bowiem dobry uczynek wart jest i dwieście pięknych słów.

to mówić nam przychodzi o sprawie najtrudniejszej - cóż czynić, jeśli brat lub siostra w jakiś sposób na szkodę Bractwa, świadomie bądź nie, działają. O omyłkę nietrudno, a w myśl tego, co napisano: nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni, niech każdy, kto wyrok jakikolwiek chce wydać, dziesięć razy namyśli się, czy dobrze czyni.
akoż i większość lekkich przewinień, czyli takich, które przez omyłkę lub przypadkiem popełnione zostały i szkody wielkiej nie uczyniły, niech jedynie upomnieniem się skończy, o ile brat lub siostra, co je popełnili, skruchę okażą i do winy się przyznają. Jeśliby jednak się wypierali, tedy Namiestnik sprawę tę zbadać powinien i jeśli okaże się, iż kłamali, karę lżejszą lub cięższą im wymierzyć.
eśli przewinienie z pełną świadomością popełnione zostało, ale szkoda wielka nie była i brat lub siostra skruchę szczerą okażą, tedy niech karę lżejszą im wymierzą, a być to może: zakaz opuszczania siedziby Bractwa na czas określony, nie krótszy niż miesiąc, obowiązki nowe, coby szkody poczynione naprawić, zakaz dobywania broni, czy to na treningach, w siedzibie Bractwa, czy poza nią, nakaz milczenia, żeby nie pytanym się nie odzywać, zakaz uczestnictwa w biesiadach i inszych zabawach, zakaz spożywania trunków wszelakich i inne, jakie Namiestnik uzna za stosowne. Niech również pamięta on, iż kara współmierna do winy być powinna i winę ową odkupywać najlepiej, jak to możliwe. Niech więc wyroki takie wydaje, aby zarówno złoczyńcy, jak i Bractwu na pożytek wyszły.
eśli ten, co zło czyni, świadomie czyni i szkodę wielką wyrządzi, niech Namiestnik przed sądem Rady go postawi i czyny jego rozpatrzywszy, jeśli winnym się okaże, karę cięższą mu wymierzy. Jeśli nadzieja w tym, iż raz jeno tak uczynił i skruchę szczerą wyrazi, a troje Rycerzy lub Dam się znajdzie, co za niego poręczą, niech jeno płaszcz i herb na rok jeden i dzień jeden straci i na równi z giermkami stanie. Jeśli zaś cięższa jego wina, niech płaszcza i herbu nigdy więcej nie przywdziewa, albowiem widać zaufania godzien nie jest. Dla tych, co przewinień najcięższych, przedewszystkiem zdrady, się dopuścili, karę najgorszą przewidujemy, a jest to wygnanie z siedziby Bractwa. Takąż karę zastosować należy, jeśli Nowicjusz jakowyś poważne przestępstwo popełni, albowiem napisano: auferte malum ex vobis, czyli usuńcie spośród was nieprawych. Kary cięższe ogłoszone wszystkim braciom i siostrom zostać powinny ku przestrodze.
eśli ktoś wie, iż inni błądzą, niech upomni ich wprzódy, a jeśli ku poprawie się nie skłonią, niech da o tym znać Namiestnikowi, albowiem jeśli tego nie uczyni, współwinnym będzie i postawiony na równi z tymi, co zły uczynek popełnili. Niech wszelkie jednak sprawy, o ile Namiestnik inaczej nie ustali, w ciszy i spokoju załatwione zostaną i niech nikt spoza Bractwa o nich się nie dowie, albowiem nie chodzi o to, by złoczyńcę pognębić, jeno by nad swoimi uczynkami się zastanowił i na przyszłość dobre wybory podejmował. Ten niech wyrok z pokorą w sercu przyjmie i w pełni do niego się zastosuje, a gniewu i urazy w sercu nie trzyma, albowiem dla Namiestnika wyroku każdego wydanie cięższe jest niż kara, jaką wymierza.

ako iż w bitwie po jednej stronie można jeno stanąć i do jednego ideału dążyć, tedy nie można, do Bractwa Orlich Gniazd przynależąc, innych zakonów, bractw ani stowarzyszeń rycerskich być członkiem. Jeno honorowe uczestnictwo lub przyjacielska pomoc są możliwe, o ile Namiestnik zgodę na to wyrazi. Podobnie w treningach brać udział można jedynie za wiedzą i zgodą Namiestnika. Wyjątkiem od tej reguły jest przynależność do Drużyn Słowiańskich lub Wikińskich. Jednak o tym również Namiestnik poinformowany być musi i wymaganą zgodę wyrazić.

wa razy w roku Bractwo świętować będzie i ucztę wielką wydawać, a stanie się to wtedy, gdy dzień z nocą się zrówna, na wiosnę, jak i na jesieni. Ucztę wydać należy w sobotę najbliższą dniom owym, czy to poprzedzającą, czy następującą po nich. Każdy tedy najpiękniejszy strój założyć powinien, a i najdonioślejsze wydarzenia, które od ostatniego święta się zdarzyły, ogłoszone zostaną. Jeżeli Namiestnik uzna za stosowne, zaprosić można przyjaciół, jeno niech o ubiorze dobrym pamiętają i miskach, kuflach oraz innych sprzętach. Jeśli czasu i chęci wystarczy, a miejsce będzie, inne zabawy wydać można ku uciesze gawiedzi. Niech wszyscy się bawią i radują.

iele kart zapisałem, czasem aż za wiele, myślę. Nie sam jednakże, lecz z pomocą tych, co wszystkie wielkie słowa, które tu się znajdują, wcześniej ode mnie postawili. Niech więc ci, którzy znużeni lub zgubieni w odmętach tej Reguły, jedną rzecz jeno zapamiętają: kochać należy ludzi i stworzenie wszelakie, a reszta z tego jeno przykazania wynika. Jeśli postępować zgodnie z nim będziecie, tedy dobrymi ludźmi się staniecie i szczęścia nigdy Wam nie zabraknie.
byście wszyscy z życia czerpali tyle, ile się da i z radością w sercu witali każdy nowy dzień.
|
|